Bloog Wirtualna Polska
Są 937 744 bloogi | losowy bloog | poleć tego blooga | inne bloogi | zaloguj się | załóż blooga
Kanał ATOM Kanał RSS
Tematyka!

Kanikuły:D

piątek, 21 sierpnia 2009 19:07
Szkoda że to już półmetek wakacji...jednak wypad nad morze  hmm piękna sprawa :D pomine fakt że w dniu wyjazdu standardowo rozchorowałam się :P ale nic wraz z przyjaciółmi i wybrankiem udało nam się zebrać w sobie siły , upchać bagaże i wyruszyć długą podróż..nie będe się rozwijać na temat podróży bo i po co..wsumie to większą część drogi przespałam :D Gdy dotarliśmy na miejsce a mianowicie na pole namiotowe i rozbiliśmy nasz uroczy mini domek nie mieliśmy siły wyruszyć na plaże..po zakwaterowaniu musiała nastąpić standardowa drzemka :D następnego dnia pogoda dopisywała nie będe jednak opisywać całego pobytu bo nie mam zamiaru nikogo tym zanudzać ..podziele się jednak tak skromnie wspomnieniami z najlepiej zapamiętanych przeze mnie zdarzeń :D Były bitwy w piasku.."zabawa w pieska" (tego akurat komentować nie będę)- bo miny osób leżakujących obok Nas mówiły same za siebie :) woda no cóż początkowo była zimna jednak z dnia na dzień coraz cieplejsza..a może to była jednak kwestia temperatury na dworze która sprawiała mylne wrażenie co do temperatury wody...Doner Kebab - to miejsce naszych praktycznie codziennych posiłków nie powiem jedzenie było bardzo dobre...najczęstszym jenak przysmakiem całej naszej czwórki było piwko któego ilości wypitej na tych wakacjach nie jestem w stanie przytoczyć..aj przepraszam zapomniałam o żołądkowej de luxe..to chyba najlepsza wódka która w łebskich delikatesach była podawana prosto z lodówki co jest mało spotykane w naszych osiedlowych sklepikach..z Anią niestety nie spędziliśmy zbyt dużo czasu bo pogoda nie dopisywała były jednak dwa dni które wykorzystaliśmy jak mogliśmy najlepiej :) Nie nażekaliśmy na brak towarzystwa z Łukaszem bo po wyjeździe Ani do domu a dokladnie dzień po jej wyjeździe przybyli do Nas Tomek i Asia których przywitaliśmy prawie jak się należy ..prawie robi wielką róźnicę bo zamiat chleba była bułeczka..soli zapomnieliśmy niestety...natomiast o najważniejszym czyli o wódce pamiętaliśmy...kolejne dni mineły bardzo szybko ..w skrócie wyglądało to tak..śniadanie-piwo-plaża-piwo-kolacja-wódka:P Była zajefajne burze których  przestałam się bać mimo iż kiedy cały nasz materac drżał od uderzeń nie było mi do śmiechu:P były kompiele w morzu podczas sztormu w samej bieliźnie do których w przypadku moim i Asi nie doszło by gdyby nie pewna dawka procentowych napojów... Grillowanie i tzw podchody moje i Asi ( właściwie zabawa w W11) - co niektórzy twierdzą że nawzajem się podpuszczałyśmy ale to nie prawda hehe:Paaa byłabym zapomniała zakupiliśmu GPS-y nawet nie wiecie jaką mi to radość sprawiło :D..odwiedziliśmy równiez kino hoho Kac Vegas to film nieprzeciętny ukazujące prawdziwe oblicze mężczyzn:D film zajebisty polecam wszystkim...:D..denerwował mnie fakt że nasze pole namiotowe znajdowało się koło wesołego miasteczka i ok 6 dni miałam już dośc tych głupich samochodzików... szczerze to cieżko mi przytoczyć wszystko bo mam postępujące zaniki pamięci i generalnie nie mam weny do pisania..jednak musiałam dziś zrobić wpis bo im dłużej zwlekam tym mniej pamiętam:P Jednym słowem bardzo udane wakacje:) a jutro na wesele ...szkoda tylko że okazuje się że nie mam co na siebie włożyć pff:D

Podziel się:
Trackback: http://bloog.pl/id,4905617,trackback

komentarze (0) | dodaj komentarz | Trackbacki (1)

:P tak w skrócie :P

poniedziałek, 03 sierpnia 2009 17:32
Kilka dni nic nie pisałam ale to z braku czasu ...praca z ogórkami mnie pochłoneła..a tak na serio to nie jest takie proste jakby się wydawało i wyobraźcie sobie że i tam można trafić na oszustów... czyli osoby które podbierają Ci słoiki...nie do wiary ale jednak...w Weekend jednak wypoczełam a to za sprawą szczególnie ważnej dla mnie osoby :D i tutaj wiadomo o Kogo chodzi :) Było rodzinnie..miła atmosfera..starszy Pan który oczarował mnie swoją osobą ( Wkońcu do trzech razy sztuka -jednak udało mu się mnie poznać)  heh:P Powiem szczerze że mam świetnych teściów którzy nie krępowali się pokazać mi momentó z dzieciństwa mojego wybranka zarejestrowanych na starej taśmie ..uśmiałam się niesamowicie..po niedzielnym obiadku przyszła jednak pora na ochłodzenie temparatury ciała (które rozgrzane promieniami słonecznymi przyprawiało o zawroty głowy) i wyjazd nad wode.. było jednak kilka problemów które nastąpiły niespodziewanie i nasz wypad nad wode mógł zakończyć się niepowodzeniam...jednak sytuacja kryzysowa ( -remonty dla nie wtajemniczonych a właściwie ich niewypał)  została zażegnana i pojechaliśmy..nie chce tutaj głośno komentować naszych wybryków " w AUCIE" ale trzeba przyznać że było śmiesznie...wkońcu dowiedziałam się że w każdym cZŁOwieky jest -= ZŁO :D..teraz jestem tak właściwie to podekscytowana wyjazdem na wakacje i tym co tam się będzie działo i tak na dobrą sorawę już się nie mogę doczekać..ha i udało się załatwić inny transport nisz nasze kochane polskie koleje :D:D PS. dzisiaj zrobiłam prawie 500 litrowych słoików wrrr:D

Podziel się:
Trackback: http://bloog.pl/id,4849375,trackback

komentarze (0) | dodaj komentarz | Trackbacki (1)

JOB

środa, 29 lipca 2009 18:50

Dzisiaj krótko ...ale zwięźle i na temat...20 litrowych słoików = 1,90 zł...czyli mowa o wyzysku w przetwórniach ale i o mojej nowej pracy którą rozpoczynam jutro :D pociesza mnie tylko fakt że nie będe sama tylko w upychaniu tych pieknych ogóreczków towarzyszyć mi będzie moje najlepsza przyjaciólka..swoją drogą mam nadzieje że nie będzie mieć pretensji że sama  ją do tego wkręciłam :P Tak na dobrą sprawe nie wydarzyło się dziś nic interesującego do opublikowania ....ale jest u mnie Misiek wiec jakby co mam jeszcze całą noc :D



Podziel się:
Trackback: http://bloog.pl/id,4830538,trackback

komentarze (0) | dodaj komentarz | Trackbacki (1)

...Reaktywacja...czyli powrót w mniejszym stylu :)

wtorek, 28 lipca 2009 15:09

Już chyba zapomniałam jak to jest prowadzić bloga :D ale szczerze brakowało mi tego...Od kilku ostatnich miesięcy sporo się pozmienialo...Życie nabrało sensu w sercu nie gości już smutek...wypełnia je radość i beztroska...poczucie że jest Ktoś blisko Ktoś na Kogo moge liczyć Kto Kocha za to jaka jestem a nie za to jaka mogłabym być :P To tyle na początek...początki zawsze są trudne :)



Podziel się:
Trackback: http://bloog.pl/id,4826052,trackback

komentarze (2) | dodaj komentarz | Trackbacki (1)

piątek, 18 maja 2012

Licznik odwiedzin:  216 (wersja testowa)

Kalendarz

« maj »
pn wt śr cz pt sb nd
 010203040506
07080910111213
14151617181920
21222324252627
28293031   

Ale to już było !

Krótko o moim blogu!

Mój blog to nic innego jak mała cząstka mnie...która jest pewnego rodzaju "skarbnicą wiedzy" przechowującą moje przemyślenia, spostrzeżenia i wspomnienia:)

Kim jestem?

Osobnik płci żeńskiej z rodzaju Homo, różniący się od mężczyzny budową morfologiczną i anatomiczną:)
Ok...teraz na poważnie...wsumie to coż ja mogę powiedzieć o sobie..zwykła dziewczyna lubiąca dobrą zabawę w miłym towarzystwie. Otwarta na ludzi i nowe doznania:)

Lubię to